Oglądasz wypowiedzi wyszukane dla zapytania: VAT na gotowe mieszkania





Temat: o rany (kupuję mieszkanie)
Witaj Paulo,

paulista77 napisała:

> znalazłam mieszkanie i okazuje się że sporo muszę sie szybko dowiedzieć w tej
> sprawie.
> Kupuję mieszkanie za 80 000, spółdzielcze własnościowe. Nie ma hipoteki (a
> biorę oczywiście kredyt hipoteczny).
> Bebiaczku jakie czynnosci przede mna i jakie koszty?

1. Najpierw powinnać podpisać umowę kredytową - to zrozumiałe.

2. Potem do notariusza celem zawarcia umowy sprzedaży.
Opłaty:
- taksa notarialna: 555,-zł + VAT 22% tj. 122,10,-zł
- podatek od czynności cywilnoprawnych 2% tj. 1.600,-zł;
- wypisy: ok. 150,-zł
Opłaty pobiera notariusz (wszystkie).

3. Potem z wypisem do banku, żeby wypłacił kredyt sprzedającym (dobrze oznacz
termin wypłaty pieniędzy sprzedającym w akcie bo skutki wszelkich opóźnień
niestety dla Ciebie a nie banku).

4. Złożyć wypis aktu w spółdzielni (albo poczekac aż dojdzie ten przesłany
przez notariusza. Tu zależy do spółdzielni czy chce dwa czy jeden).

5. Musisz zgromadzić następujące dokumenty:
- zaświadczenie ze spółdzielni stwierdzające, że przysługuje Ci prawo do tego
lokalu trzeba zaznaczyć, że to dla założenia księgi bo ono jest szersze w
tresci anieżeli do sprzedaży);
- wypis z rejestru gruntów (geodezja wydaje - dla działki). Od razu mówię, że
jakos nie znajduję przepisu dla tego żądania przy lokalach (albo nie umiem
szukać!) ale wiem, że sądy żądają;
- wypis aktu notarialnego dokumentującego umowę sprzedaży;
- oświadczenie z banku dla ustanowienia hipoteki.
Udajesz się z tym do właściwego sądu wieczystoksięgowego (w Warszawie, Al.
Solidarności 58). Nie wiem jak w innych sądach ale w warszawskim są gotowe
komputerowe wnioski [jak takich w innych sądach nie ma to piszesz sama wniosek -
wiesz jak? jak nie to napisz, a ja skrobnę Ci wzór).
Wypełniasz taki:
- jako pierwszy - wniosek o założenie ksiegi wieczystej dla służącego Ci prawa
do lokalu;
- jako drugi - wniosek o wpis w Dziale IV tej księgi takiej a takiej hipoteki
na rzecz takiego banku (to będzie wynikać z tego oświadczenia).
Wnioski składasz załączając dokumenty (które wymieniłam wyżej) - ja uważam, ze
należy przygotować sobie takie wnioski w 2 egzemplarzach: jeden zostawić w
sądzie z dokumentami a na drugim uzyskać pieczęć sądu o przyjeciu.

Opłaty od tych czynności:

- za druk księgi wieczystej: 40,-zł a za wpis Ciebie do Działu II - 1.080,-zł

- opłaty za wpis hipoteki: zależy od wysokości hipoteki (nie kredytu!!!), jej
rodzaju (zwykła + kaucyjna czy tylko kaucyjna)i od celu kredytu (u Ciebie już
wiadomo - nabycie spółdzielczego prawa do lokalu). Jak będziesz już coś z tego
wiedziała to odezwij się w tym wątku - przybliżę Ci te opłaty związane z
ustanowieniem hipoteki.

Wierząc, że jasne to wszystko dla Ciebie - pozdrawiam bardzo serdecznie.
Jak coś nie tak to się upominaj. B.





Temat: Wielkie sukcesy rządu!!!!! czyli zmarnowane 100dni
Wielkie sukcesy rządu!!!!! czyli zmarnowane 100dni
Ten rząd nic nie zrobil. Jak ktoś z Was nie oglaądal programu Lisa w
Polsacie, to Rokita zapytal Urbańskiego z Kancelarii Prezydenta (PiS) jakie
rza ma sukcesy w ciągu pierwszych 100dni rządzenia. Nie wymienil nic
konkretnego poza negocjacjami o budżecie europejskim.
Rzeczywiście, oni potrafią negocjować. Dobrze to pokazuje konflikt o VAT.
Gilowska pojechala do Wiednia negocjować. Wielka finansistka a g.....
wynegocjowala. Potwierdzilo się to co w Rzeczpospoletej można bylo przeczytac
2 dni temu:
Polskie władze albo nie potrafią poruszać się w gąszczu unijnych przepisów,
albo, co bardziej prawdopodobne, dla wewnętrznych rozgrywek politycznych są
gotowe poświęcić interesy naszego kraju we Wspólnocie.

Zablokowanie przez Polskę porozumienia o stawkach VAT wywołało wczoraj
konsternację w stolicach "25". Takie sytuacje w Unii się zdarzają. Ale tylko
w sporadycznych przypadkach gdy w grę wchodzą żywotne interesy danego kraju.
W przypadku Polski tak nie było.
Nasz kraj walczył o dwie rzeczy: możliwość utrzymania po 2007 roku obniżonej
stawki VAT na zakup mieszkań i domów oraz na ich remont. W pierwszym
przypadku wystarczyło skorzystać z unijnych przepisów o tzw. budownictwie
społecznym. Odnoszą się one do obiektów wartych na rynku mniej niż 4 mln
złotych, a więc do wszystkiego, co nie jest luksusową willą. O tej możliwości
Bruksela mówiła nam już trzy lata temu, gdy kończyły się negocjacje w sprawie
przystąpienia naszego kraju do Unii. Drugi postulat też nie był trudny do
zrealizowania. Wystarczyło przyłączyć się do grupy krajów, gdzie
opodatkowanie usług remontowych jest obniżone, aby korzystać z takiej
możliwości przez kolejne trzy lata.
Polska wybrała drogę konfrontacji. Chciała zaspokoić swoje postulaty,
uzyskując od Unii przedłużenie uzgodnionego w traktacie akcesyjnym okresu
przejściowego. Taką ofertę składali nam przewodzący Wspólnocie do końca
zeszłego roku Brytyjczycy. Zrobili to być może, aby nas zjednać w
prowadzonych w tym samym czasie rokowaniach nad siedmioletnim budżetem Unii.
Austriacy, którzy przejęli od nich pałeczkę, oferty już nie podtrzymali.
Okazało się bowiem, że spośród największych krajów Unii żaden nie jest gotów
się na nią zgodzić. Chodziło też o zasady: jeśli Polska na coś przystała w
traktacie akcesyjnym, powinna się tego trzymać. Czy o nastrojach w Unii i
możliwościach, jakie daje europejskie prawo, Zyta Gilowska, poparta przez
UKIE, nie wiedziała? Trudno w to uwierzyć. Lepszym wytłumaczeniem wydają się
coraz bardziej prawdopodobne wybory parlamentarne, w których PiS chce
wystąpić w roli partii stanowczo broniącej "interesu narodowego" w
przeciwieństwie do bardziej przychylnej Unii Platformie.
Prawda, choć ukrywana przed szeroką publicznością, jest jednak inna. Polska
rakiem wycofa się ze swoich postulatów, nie uzyskując w zamian niczego. Może
natomiast zapłacić słono za swój wybryk. Choćby zniszczeniem z trudem
zbudowanego przez Stefana Mellera sojuszu z Francją i Niemcami.
Autor - Jędrzej Bielecki






Temat: Komorowski: Nie dam się wciągnąć w rozważania o...
c.d Czy ktoś tu jeszcze rządzi?
Władza zza krat?

Czy prezydenci Poznania czy Olsztyna, którzy sami mają kłopoty z wymiarem
sprawiedliwości, rozwiążą problemy służby zdrowia, komunikacji, mieszkań,
przedszkoli? Oddanie gigantycznej władzy i olbrzymiego majątku z perspektywą
praktycznej nieodwoływalności z możliwością rządzenia nawet zza krat
więziennych, będzie rodzić gigantyczne pokusy. Tworzenie prawdziwej mafii, która
utrąci i wykluczy każdego oponenta jest całkiem realne. Wymyślając nowoczesną
Rzeczpospolitą, tę pisaną z dużej litery, możemy otrzymać w efekcie konfederacje
klanów rodzinnych. Prywatyzacja władzy państwowej jest znacznie groźniejsza i
trudniejsza do naprawiania niż prywatyzacja przedsiębiorstwa nawet najbardziej
skandalicznej. Lepiej nie wracajmy do urzeczywistniania haseł `Cała władza w
ręce Rad' lub `Szlachcic na zagrodzie - równy wojewodzie'.

Modlitwa zamiast działań

Idą ciężkie czasy. Rosja właśnie podwyższyła cło eksportowe na ropę aż o 57 USD
do kwoty 398 USD. PGNiG zapowiada kolejną podwyżkę cen gazu. Okazuje się, że
ulica Nowy Świat jest droższa od ulicy w Las Vegas, a 27 ministrów Unii
Europejskiej zgodziło się, by można było wydłużyć czas pracy z 45 do 65 godzin
tygodniowo. Przypomnijmy, że we Francji obowiązkowe jest tylko 35 godzin
tygodniowo. Tymczasem na apel naczelnego `Tygodnika Powszechnego' media
zastanawiają się, czy siatkarka Agata Mróz nie powinna być ogłoszona świętą.
Milczą natomiast, że Europejski Trybunał Sprawiedliwości nakazał zwrot Polakom
700 mln zł bezprawnie pobranych za badania techniczne importowanych aut oraz
zwrot VAT od importowanych samochodów i paliwa do prywatnych samochodów,
używanych do celów firmowych.

Widać, że jest źle?

Wszystkie wskaźniki zaufania obniżają się i zwiastują recesję, zarówno w USA,
Unii Europejskiej, jak i w Polsce. Wyraźnie pogarszają się nastroje konsumenckie
w USA - są najgorsze od 28 lat. W strefie euro gorsze są zarówno nastroje
biznesu jak i gospodarstw domowych. Spadek sprzedaży detalicznej w strefie euro
jest największy od 10 lat. Rosną koszty utrzymania i pogłębia się zapaść na
rynku nieruchomości w Anglii i Irlandii. W maju wg danych GUS pogorszyła się
koniunktura gospodarcza i konsumencka. Przedsiębiorcy gorzej oceniają sytuację w
kraju. Naszym eksporterom, zwłaszcza tym, których właścicielami nie są
zagraniczne koncerny oraz małym i średnim przedsiębiorstwom eksportuje się coraz
trudniej. Ciekawe, co zrobi rząd, kiedy pod koniec 2008 r. euro będzie kosztować
3,05 zł, a dolar 2 zł.

Problem to pensje

Mamy wolniejszy napływ nowych zamówień do przedsiębiorstw. Dziś odczuwają to
również eksporterzy. Wydaje się, że zarówno popyt krajowy, jak i zagraniczny
oraz ceny żywności i inflacja na jesieni ostro poszybują w górę. Zaczną rosnąć
zdecydowanie szybciej niż wzrost wynagrodzeń. Boom mieszkaniowy w naszym kraju
zatrzymał się. Blisko 30 proc. nowych mieszkań nie znajduje nabywców, reszta
może zostać niesprzedana. Małym eksporterom grozi bankructwo. Kredyty hipoteczne
i konsumpcyjne stają się zbyt drogie. Coraz większa liczba Polaków ma problemy
ze spłatą zaciągniętych zobowiązań - to już blisko 1,5 mln osób, a są to kwoty
ok. 7 mld zł. A minister finansów Jacek Rostowski twierdzi, że jedynym problemem
polskiej gospodarki, który może osłabić nasz wzrost gospodarczy, są rosnące
płace Polaków.

Tematy zastępcze

Malejącym zamówieniom towarzyszy wzrost zapasów wyrobów gotowych w magazynach, a
to może zapowiadać ograniczenie produkcji już w najbliższej przyszłości i
zmniejszenie mocy wytwórczych, zwłaszcza w przemyśle. Zyski przedsiębiorstw
zaczynają spadać. Presja płacowa będzie nadal bardzo silna. Protesty społeczne
będą narastać. Trzeba nam silnego państwa i mądrych przywódców, bo idą ciężkie
czasy, choć wielu jeszcze nie dostrzega tego zagrożenia, promując wyłącznie
tematy zastępcze, wiedząc o tym, że fakty medialne łatwo zastąpią prawdziwe
problemy.
koniec

Zastanawia mnie tylko kiedy pęknie ta bańka iluzji o powszechnym szczęściu i
dążeniu do normalności.




Temat: Start Nowej Firmy w Angli
Jednoosobowa firma - zaznaczam,że nie interesowały mnie wszelkie dodatkowe obostrzenia dla usług budowalnych i transportowych:
1) przez 3 miesiące mozliwa działalonośc bez rejestracji, w moim przypadku nie będąc vatowcem, ksiegowość prosta;
2) ubezpieczenie - składka obowiązująca w grupie czwartej (Class 4), obowiązuje samozatrudnionych, których roczny dochód netto przekracza kwotę 4.745 funtów. Osoby te, oprócz 2,05 funta tygodniowo, zobowiązani są zapłacić składkę w wysokości 8% dochodu przekraczającego kwotę 4.745 funtów, ale naliczaną tylko do granicy dochodu w wysokości 31.720 funtów. Opłacane to jest kwartalnie. Dochód powyżej 31.720 obciążony jest dodatkowym 1% na składkę na ubezpieczenie społeczne.

3) odliczenia: czynsz za mieszkanie - moja firma będzie w mieszkaniu, podróże służbowe, telefon, internet, zakupy materiałowe itp.;Odliczenie np. samochodu - przyjmuje się ze użytkowanie biznesowe to 60-90% całkowitych kosztów w zależności od prowadzonej działalnosci i jeśli posiada się tylko jeden samochód. Jeśli auta są dwa wtedy jeden przyjmuje się na użytek prywatny, a drugi na biznesowy. Rachunki moga byc imienne ale nie muszą np. przy odliczeniach paliwa wystarczy zwykly paragon ze stacji benzynowej.
Podobnie ma się sprawa z wszelkimi innymi poniesionymi kosztami (telefony, internet,itp.)
4) zasady opodatkowania na zasadach ogólnych;
5) po przekroczeniu 61000 funtów automatyczny przeskok w vat, ja musiałabym zaorać się na śmierć by mi to groziło:)))
6) zgłoszenie rejestracyjne w skarbówce
7) możliwośc dofinansowania z grantów europejskich;
8) konto bankowe - można korzystać ze swojego prywatnego rachunku lub założyć osobne konto firmowe;
9) osoba samozatrudniona musi złożyć w urzędzie podatkowym Tax Return i zapłacić należny podatek. Można opłacić część podatku za przyszły rok zaliczkowo. Na rozliczenie dochodu za mijający rok podatkowy ma się prawie dziewięć miesięcy. Np. za rok podatkowy kwiecień 2005- kwiecien 2006 ostateczny termin rozliczenia samozatrudniających się to 31 styczeń 2007 roku.
10) jesli chcemy by skarbowka sama nas rozliczyła to zeznanie np. za kwiecien 2005 -kwiecien 2006 trzeba dostarczyc przed 30 września 2006;
11) dokumetacja np. rachunki wystawiane - mozna wypisac nawet odręcznie na kawałku kartki, widnieć na nim nazwisko wystawiajacego, nazwisko uslugobiorcy-kupującego, data, kwota i krotki opis zdarzenia gospodarczego np. malowanie ściań:)));
gotowe ksiażki i formy invoicowe do kupienia w sklepach papierniczych, ale sluza one glownie wygodzie i estetyce i nie sa podyktowane wymogami prawnymi.

Jeśli firma ma hulać niezwykle dobrze to radzę spółkę partnership z jakims wspólnikiem, a potem LTD, zdecydowanie większe korzyści finansowe niz przy działaniu na samozatrudnieniu.

To tak bardzo z grubsza:)




Temat: Aura Magdalenki - Szukam sąsiadów
Witam,

"Każda sroka swój ogon chwali" ;-)

Ale w/g mnie na plus:
- cena - mimo wszystko w tej okolicy jest najniższa jeśli chodzi o inwestycje tego typu. (Villa Magdalenka czy Walendia to już zupełnie inny pułap cenowy)

- wygląd domku i wielkość działki - generalnie domek wydaje się przytulny - ale to kwestia gustu - nie każdemu akurat ten projekt musi się podobać

- jakość materiałów i wykończenie -> może nie są to "marmury i złote klamki" - ale oglądając stojące już domki - wrażenie bardzo pozytywne a materiały jak najbardziej dobrej jakości

- lokalizacja - dojazd do Wawy mimo kompletnie zakorkowanej Al.Krakowskiej nie jest najgorszy (relatywnie do innych lokalizacji i poruszania się środkiem pt. "samochód") - dodatkowo przynajmniej w teorii - powinno się w najbliższym czasie poprawić - po wybudowaniu obwodnicy południowej, teraz poza autem od "biedy" zostają jeszcze 2 "7-setki" które jada do Okęcia

- bliskie sąsiedztwo terenów zielonych

- szkoła podst. w odległości ~1km

- CH Janki w odległości ~5km (czyli np. kino)

- ponieważ jest to osiedle domków - droga wewnętrzna będzie zagospodarowana , całość ogrodzona

- no i sumie (odpukać) póki co współpraca na linii klient - developer układa sie nie-najgorzej co tez ważne ;-)

A teraz trochę o minusach:

- sąsiedztwo Al.Krakowskiej - nie ma co ukrywać że szum samochodów jest słyszalny ( zależnie od pogody : mokro/sucho jest mniej/bardziej uciążliwy)

- średnio funkcjonalny rozkład pomieszczeń na pierwszym piętrze + duże skosy (najmniejszy pokój ma ponad 12 m po podłodze ale już tylko 8 mkw użytkowej), jeden z pokoi jest wyniesiony na 3 kondygnację/poddasze - jak na 161 m pow. użytkowej pewnie mogłoby być lepiej - ale dla mnie jest OK (decydując się na gotowy projekt niestety trzeba pójść na pewien kompromis - to moja opinia ;-) niektórzy są "bez-kompromisowi" bo dom kupuje się na "całe życie" - tym polecam jednak samodzielną budowę i indywidualny projekt ;-)

- jako plus/minus można dodać olbrzymią ilość dodatkowych opcji wykończenia które są niestety dodatkowo płatne - np.rolety/okna dachowe łazienka,woda do ogródka, itp. - część z nich to fanaberia - i za to się płaci..ale część jest naprawdę przydatna i praktycznie każdy je bierze... mogłaby być wliczona w cenę która mimo iż najniższa w okolicy to i tak mała nie jest...

- forma prawna własności(lokal mieszkalny w domu jednorodzinnym a nie budynek jednorodzinny w zabudowie bliźniaczej - czyli tak jak mieszkanie w bloku tyle ze dodatkowo jest wydzielona działka do wyłącznego korzystania/zarządzania - wytyczona/wyrysowana w akcie notarialnym) powoduje iż do ceny w związku ze zmianą stawki VAT ( 22% na lokale powyżej 150 mkw) trzeba doliczyć jeszcze parę tys. :-(

I to chyba tyle. W/g mnie każdy ma inne oczekiwania. Dla mnie po obejrzeniu kilku inwestycji Aura najbardziej przypadła do gustu - bilans zysków i strat wyszedł na "+" dla Aury.

pozdrawiam i życzę przemyślanych decyzji ;-)



Temat: Eko Development Polska
Kurcze mogłeś napisać, że chodzi Ci o umowę rezerwacyjną ... Spędziłem bez sensu
czas wertując nie tą umowę ;-/ Wszystkie poniższe przykłady podaje dla
notarialnej umowy przedwstępnej sprzedaży.

Gość portalu: olo napisał(a):

> Oto przykłady:par. 8 pkt. 1 odsetki za nieterminowe wpłaty klienta - patrz
> Twoje : 0.05% od wartości umowy, par. 9 pkt. 2 0,01% od wpłacony kwot na rzecz
> KupujAcego - czyli Ciebie- za każdy dzień -

Co do odsetek zgadzam się z tym, że 0.05 od kwoty raty, a 0.01 od wartości
budynku. Chyba, że zakładasz regularne przeciąganie płatności rat. BTW: odsetki
od nieterminowej płatności rat mam ograniczone wartością ustawową w umowie
notarialnej, tylko po co ??

> par. 9 pkt. 4- jak nie będą mieli zgłoszenia do użytkowania np. to kiedy
> skończą budowę, podpisując taki zapis nie masz pojęcia kiedy twój dom będzie
> gotowy do zamieszkania - a jak nie będą mieli pozwolenia na położenie
> gazociągu - z przyczyn administracyjnuch - to po co Ci taki domek.
> A jak nie będzie ostatecznego podziału - bo w paragrafie 1 pkt.8 jest
> napisane, że jest projekt podziału- to co zrobisz - będziesz miał
> współwłasność i dodatkowe koszty ubezpieczenia kredytu, ponieważ nie masz
> swojej Księgi Wieczytej.

Troszkę dużo rzeczy na raz, więc po kolei:
- ostateczny plan podziału mają obowiązek przedstawić przy podpisaniu umowy
końcowej sprzedaży (max termin oddania (31.12.2007) + 21 dni) umowa, nie później
niż do 31.03.2008 (ale przy oddaniu po terminie już płacą odsetki).
Aha rozumiem, że kupując mieszkanie od developera za jakieś 500 tys będziesz
oczekiwał księgi wieczystej ?? Bez urazy, ale powodzenia.
- zgłoszenie do użytkowania to 21 dni od zakończenia budowy i zawiadomienia,
nadzoru budowlanego o zakończeniu budowy,
- co do "przyczyn administracyjnych" odnośnie doprowadzenia gazu, żaden
developer Ci się tak nie podłoży, żeby brać odpowiedzialność za nie terminowość
urzędników. Domki 30-40 metrów od początku osiedla i bliższe w okolicy Chopina
mają gaz. BTW: Uwierz czy nie domki bez gazu już widziałem działają, rachunki za
ogrzewanie w zimie nie różnią się od rachunków za gaz :-)
- Eko ma 7 dni na poinformowanie mnie o każdym opóźnieniu (administracyjnym
również).

> To chyba wystarczy by tej umowy nie podpisywać, chyba, że masz inne zdanie lub
> Twój prawnik.

Cóż nam nie wystarczyło :-)
BTW: Czemu nie poprosiliście o wzór umowy notarialnej ? Poważnie nic się nie
dało zmienić w umowie rezerwacyjnej .. kilka rzeczy widziałem zmienionych.
Nie mam zamiaru eko jako developera bronić, ale jak na razie większych wpadek
nie zaliczyli, do momentu kiedy spadł śnieg byli znaczenie do przodu z
harmonogramem prac, zobaczymy jak im pójdzie przy modyfikacjach.
Z natury jestem pesymistą więc raczej spodziewam się najgorszego, ale nie można
popadać w paranoje.
Aha stan aktualny masz tutaj: www.zielonelomianki.prv.pl , sąsiad kilka
fotek pstrykął (jak na termin oddania 31.12.2007 to moim zdaniem nieźle).
Wierz mi widziałem dużo gorsze przypadki ;-)
BTW Prawnik o projektach zmiany VAT'u od 1 stycznia 2008 Cię poinformował ??
Kiedyś projekt był na stronach Ministerstwa Transportu i Budownictwa, ale się mu
znikło ... Ciekawe czy będzie jak tutaj www.pzfd.pl/read.php?id=10123 czy
też jak zwykle (czyli wszyscy dostaną po nosie).

> Pozdrawiam wszyskich co podpisali takie umowy.
Dzięki i również pozdrawiam. Mam nadzieje, że coś ciekawego udało Ci się kupić :-)



Temat: Odpowiedzialnosc radnych za stan Szczecina
Odpowiedzialnosc radnych za stan Szczecina
ze miasto tonie w marazmie, biedzie, bezrobociu i syfie ogolnym to chyba
kazdy wie, ze odopowiedzialny jest za to osobiscie prezydent jurczyk oraz
powolani przez niego zastepcy oraz przyjmowani w niejasnych okolicznosciach
urzednicy rowniez. Pytanie dzis jest takie: czy radni robia wszystko by tej
sytuacji zapobiec? czy moze dokladaja reke do chorej polityki albo po prostu
milcza. Jest radnych calkiem sporo, wiekszosci zdecydowanej nie jest w stanie
wyminic z nazwiska nawet ktos zainteresowany polityka lokalna. Dlaczego
milcza? czym sie zajmuja? nie przeszkadza im to co sie dzieje bo w autku
cieplo a kaska z diety leci i mama cieszy sie ze jestem radnym? ladnie
wyglada na wiztytowce? oczywioscie ciezko z tego typu poczynan rozliczac sld,
bedace w kolalicji z jurczykowcami. ich nie interesuje miasto ale jaka
posadke mozna wygrac dla siebie no i jak bedzie zle to tym chetniej jacka
ludzie wybiora wiec w zasadzie obecna katastrofalna zapasc jest im na reke.
nrs wiadomo. intelektualnie nie sa w stanie nic zrobic. odnowa: hm. coraz
czesciej porownania do samoobrony wydaja sie uzasadnione. teraz rozdaja
mieszkania, ale tylko niektorym. pani prof ekonomi mowi ze to nie wina pana
ptaka ze nie chce placic vat tylko to jest wina miasta. w sprawie przekretu z
pogonia znalezli sie w jednym obozie z sld i nrs. nie wiadomo czego chca. ich
polityka to polaczenie heppeningu szalikowego i 42 proc poparcia z zupelnym
brakiem koncepcji gospodarczej. pamietam przed wyborami jako recepte na
wszelkie bolaczki pani prof podawala wymog wygrywania przetargow przez firmy
ze szczecina. no przeciez nie dosc, ze to jest glupie (ma wygrywac najlepyszy
za najnizsza cene) to jeszcze niezgdne z prawem. nie wiem nic o innych
pomyslach. popis zostaje. no ale popis jest cichutki. przecietny obywatel
miasta nic nie wie ze cos jest nie tak. zapewne niewie nawet ze taki klub
istnieje. nikt nie krzyczy ze wladze miasta sa geriatrycznie niewladne do
jakichkolwiek dzialan. ze szcecin jest juz minimum 10 lat w tyle za czolowka
polska, ze ma ogromne bezrobocie, traci pieniadze z ue, nie umie przyciagac
inwestycji. przecietny szczecinaian mysli, ze no jest marian, no jakos to tam
sie zyje. co za roznica kto jest. od popisu oczekuje wyraznego codziennego
pokazania ze to jest roznica! ze sa alternatywy i oni maja takie gotowe.
codzinnego organizowania heppeninu i konferencji. prezentowania co jest zle i
dlaczego oraz swojej koncepcji na naprawe sytuacji. jasnej, prostej,
wyrazistej (ona nie musi taka byc ale tak powinna byc prezentowana). polotu
oczekuje. jakis pomyslow marketingowych nawet kopiowanych z samoobrony. moze
jakis liscik niedlugi do skrzynek mieszkancow co jest zle i co mozna
naprawic. no i juz trzeba myslec o przywodcy szczecinskim (przyszlym
kandydacie na prezydenta) i wzorem postkomunistow tylko na niego grac. cala
druzyna. inaczej to wszystko sie rozlezie. bedzie moze nie 5 a 10 radnych i
final prezydencki lubinska-piechota.
pozdrawiam black




Temat: Rekordowy popyt na mieszkania nakręca ceny
Rekordowy popyt na mieszkania nakręca ceny
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,52981,3012554.html
Rekordowy popyt na mieszkania nakręca ceny

Zobacz powiększenie
Ile mieszkań oddali dewelopperzy w ciągu trzech kwartałów

Marek Wielgo, Joanna Blewąska, Łódź, Wojciech Pelowski, Kraków 13-11-2005 ,
ostatnia aktualizacja 13-11-2005 18:17

Deweloperzy zacierają ręce. Jeszcze nigdy popyt na mieszkania nie był tak duży
jak obecnie

Największym rynkiem mieszkaniowym jest Warszawa. To tu w okresie
styczeń-wrzesień powstała ponad jedna trzecia wszystkich wybudowanych przez
deweloperów mieszkań. W dodatku stołeczny wynik - przeszło 7,5 tys. mieszkań -
jest o 72 proc. lepszy niż przed rokiem.

300 umów miesięcznie

Ryszard Matkowski, prezes jednej z największych firm deweloperskich w kraju
J.W. Construction Holding, poinformował, że w tym roku jego firma odda do
użytku ok. 2 tys. mieszkań. Co prawda w 2004 roku było ich nieco więcej - 2138
lokali, ale Matkowskiego cieszy wzrost liczby przedwstępnych umów sprzedaży
mieszkań. - Zawieramy w ciągu miesiąca 300 takich umów. W tym roku będzie ich
ok. 2500, o 300 więcej niż prognozowaliśmy - mówi Matkowski. To - jak
zapewniał - o ponad tysiąc umów więcej niż przed rokiem.

Jak przekłada się to na wynik finansowy firmy? Matkowski ocenia, że jej
tegoroczne przychody ze sprzedaży wyniosą 420 mln zł, a zysk netto przekroczy
32 mln zł. W 2004 r. było to odpowiednio: 408,4 mln i 14,3 mln zł. Matkowski
chwalił się też sięgającą 10 proc. rentownością netto.

Wirtualne mieszkania

Inni potentaci jeszcze nie poinformowali o swoich wynikach, ale raczej nie
będą narzekać. Boom ogarnął nie tylko stolicę, która jest mekką dla ludzi
szukających pracy. - Obdzwoniłem kilkadziesiąt firm. O gotowych nowych
mieszkaniach nie ma mowy! Zostały tylko pojedyncze i mało atrakcyjne lokale -
mówi pan Krzysztof z Krakowa, z którym rozmawialiśmy w jednym z banków, gdy
stał w kolejce do okienka z kredytami hipotecznymi. Zdecydował się na kupno
lokalu w budynku, który nie ma jeszcze pozwolenia na budowę!

- To prawda, że bardzo trudno jest dziś kupić dobre mieszkanie - przyznaje
prezes serwisu internetowego Tabelaofert.pl Robert Chojnacki. - Nie sądziłem,
że wrócą czasy, gdy kupowało się spod lady. Atrakcyjne mieszkania często w
ogóle nie trafiają na rynek, bo rozchodzą się w sprzedaży wewnątrz firm.

W bazie Tabelaofert.pl jest w tej chwili ok. 6 tys. mieszkań, ale gotowych
prawie nie ma, a te, które są, na ogół mają jakąś wadę (np. są zbyt drogie).
Niemal wszystkie mieszkania dostępne na rynku będą gotowe nie wcześniej niż w
drugiej połowie 2006 r.

Biurowce, magazyny, a teraz mieszkania

Zdaniem specjalistów od roku popyt na mieszkania napędzają taniejące kredyty
oraz inwestorzy zagraniczni, którzy traktują mieszkania jako lokatę kapitału.
Wiceprzewodniczący rady nadzorczej J.W. Construction Holding Maciej Gnoiński
przyznał, że klientami firmy są m.in. Hiszpanie i Irlandczycy.

- Nie ma tygodnia, by do Łodzi nie przyjechali chętni na zakup mieszkania
obcokrajowcy - mówi łódzki agent nieruchomości Bogusław Jęcek. - Wierzą, że w
ciągu dziesięciu lat ceny mieszkań w Łodzi dorównają do unijnych, czyli
zdrożeją mniej więcej dwukrotnie.

W kupnie mieszkań szansę upatrują też łodzianie pracujący za granicą. -
Lekarze, informatycy, którzy wyjechali do Anglii lub Irlandii - wymienia
Szymon Grochowalski, ekspert Multibanku. - Biorą kredyt i zarobione za granicą
pieniądze od razu przeznaczają na jego spłatę.

Chojnacki potwierdza tego rodzaju zjawisko. Jego firma pośredniczyła w
sprzedaży cudzoziemcom ponad 200 mieszkań w Warszawie, Krakowie i Wrocławiu.
Niestety, podaż nowych mieszkań często nie nadążą za popytem. W efekcie rosną
ceny. Według Chojnackiego szczególnie dramatyczna pod tym względem jest
sytuacja w Krakowie.

To najatrakcyjniejsze turystycznie polskie miasto upodobali sobie zwłaszcza
Brytyjczycy. - Z Krakowa do Londynu jest już sześć lotów dziennie - podkreśla
Chojnacki.

Zdążyć przed podwyżką

Podaż nowych mieszkań hamuje brak planów zagospodarowania przestrzennego. Szef
firmy Reas Konsulting Kazimierz Kirejczyk twierdzi jednak, że mimo to mieszkań
będzie przybywało. Według niego deweloperzy będą się starali inwestować przede
wszystkim na terenach miejskich, m.in. tam, gdzie do niedawna działały fabryki
albo magazyny. Na przykład na terenie dawnej elektrociepłowni na warszawskim
Powiślu zespół mieszkaniowy chce zbudować irlandzki inwestor Menolly Poland.

Wiele wskazuje na to, że najbliższe dwa lata będą dla deweloperów okresem
żniw. Koniunkturę może podgrzać niebezpieczeństwo podwyżki VAT na mieszkania z
7 do 22 proc. Tylko do końca 2007 r. Polska może stosować obniżoną stawkę tego
podatku także na usługi budowlane związane z mieszkaniami. Jednak rząd zapewne
będzie zabiegać w Brukseli o zmodyfikowanie tej dyrektywy podatkowej. Polska
może liczyć na poparcie krajów "starej" Unii, np. Wielkiej Brytanii.




Temat: PAJO Plewiska - czy się poprawiło?
Kupuję mieszkanie w Pajo na Tęczowej. Szukałem jakiegoś mieszkania 2-3 pokoje,
ale przypadkowo trafiłem na promocję w Pajo na Tęczowej - mieszkania 89 m2 po
3650/m2. Cena sprawiła, że dołożyliśmy z żoną trochę do budżetu i zdecydowaliśmy
się na zakup. Warto pamiętać, że mieszkania te w rzeczywistości mają 100m2 bo
Pajo nie wszystko wlicza w cenę - więc rzeczywista powierzchnia jest trochę większa.

Jak na razie wszystko przebiega zgodnie z harmonogramem. Umowę podpisywaliśmy w
sierpniu/wrześniu. Termin oddania był na 5. listopada, ale jestem już po
odbiorze - mieszkanie było gotowe dwa tygodnie przed terminem. W tej chwili
czekam na akt notarialny - termin do 5.12 i będzie to koniec.
Z gwoli ścisłości wiem, że z terminem była na tej budowie obsuwa, ale ja podczas
podpisywania umowy miałem już termin oddania wyznaczony na listopad. Ci którzy
podpisywali kilka miesięcy wcześniej piszą więc prawdę, że były opóźnienia - w
tym budynku, w którym ja miałem mieszkanie pierwotny termin to zdaje się
październik.

Jak na razie obyło się bez większych usterek, poza jedną wybitą szybą w oknie
dachowym i kilkoma zarysowanymi. W protokole dają sobie termin 2 tygodnie na
wymianę wszystkich szyb - jestem ciekaw czy to zrobią.

Po przeczytaniu postów na forum byłem bardzo ostrożny i nastawiałem się na różne
problemy. Nawet ekipę umówiliśmy na nowy rok i teraz mieszkanie będzie stało
puste bo Pajo wszystko oddało w terminie :-)

Przyznam, że jestem zadowolony z obsługi - zarówno w biurze sprzedaży jak i na
budowie otrzymuję konkretne odpowiedzi i póki co, wbrew temu co piszą ludzie
tutaj, wszystko jest ok. Oczywiście nastawiam się na pewne niedociągnięcia bo w
końcu to mieszkania ze 3,6 tys/m2 i Ataner to nie jest ;-)

Z plusów mieszkania:
- fajny układ (mówię o tych większych bo małe mają układ "dyskusyjny") - chyba
najlepszy układ jaki widziałem podczas szukania mieszkania. Problem mogą
stanowić jedynie dość mocne skosy w sypialniach - choć widziałem już gorsze.
- przemyślane przewody - np. instalacja pod domofon, który może się pojawić w
przyszłości gdy będzie ogrodzenie czy wyprowadzone do pokoju przewody do
sterowania piecem c.o. - szczegóły ale przyjemne
- o dziwo pojawią się lampy przy chodnikach, choć na projekcie ich nie było. W
tej półce cenowe to rzadkość.
- miłym akcentem jest również w górnych mieszkaniach prywatna klatka schodowa
(6m2), która nie jest wliczana w cenę mieszkania - idealne miejsce po małej
adaptacji na rower czy wózek.
- na plus jak do tej pory jest również cała obsługa - bez problemu można dostać
wszelkie papierki, można podpisać przedwstępną umowę w formie aktu notarialnego
etc - niby powinien być to standard ale czytałem, że u mniejszych deweloperów
jest z tym kłopot.
- ogólnie podoba mi się też podejście, że Pajo prowadzi krok po kroku przez
wszystkie procedury. Np. przy odbiorze dostałem karteczkę gdzie i w jakiej
kolejności się zgłaszać w celu podpisania wszystkich umów na wodę, gaz, ścieki
itp. Nigdy tego nie robiłem więc fajnie, że ktoś "myśli" za mnie. Ogólnie pani
Sylwia z budowy i pani Natalia z biura sprzedaży są bardzo sympatyczne i chętnie
do pomocy - w zasadzie wszystko załatwiam na razie tylko z nimi więc nie wiem
jak inni pracownicy Pajo.

Z minusów mieszkania to:
- brak pomieszczenia gospodarczego, piwnicy czy garażu - ale to niestety standard
- parking przewidziany na nieco ponda 1 samochód na mieszkanie - może się o
okazać małą liczbą gdy wszyscy się wprowadzą - na szczęście w około jest sporo
wolnego miejsca ;-) Na przedmieściach powinni raczej liczyć dwa miejsca
postojowe na mieszkanie.
- ostatnie sto metrów dojazdu do osiedla nie jest wybrukowane i z tego co
widziałem gmina nie planuje na razie inwestycji w tym miejscu

Minusów większych ze strony Pajo nie widzę. Słyszałem jedynie, że z aktem
będziemy "wyczekani" do samego końca, tak aby podpisać go w grudniu. Podobno
Pajo chce uniknąć podwójnego vat'u w listopadzie. Nie wiem czy to tylko plotka
czy prawda. Szkoda bo jednak do podpisania aktu płacę wyższą ratę kredytu, ale
umowa im to umożliwia. Zresztą z forum prawnego wiem, że przygotowanie aktu
trochę trwa (trzeba jakieś papiery w sądzie poprzerzucać) - z reguły minimum 2
tygodnie. Konsultowałem również umowę z prawnikiem przed podpisaniem i ogólnie
pozytywnie się o niej wypowiadał na tle innych deweloperów - faktycznie są w
niej zawarte konkretne terminy (daty), a podobno wielu deweloperów wpisuje
zapisy typu - akt notarialny 2 miesiące po uzyskaniu podziału działki - czyli
tak na prawdę nie wiadomo kiedy.

Trochę głupio jest też rozwiązana kwestia podpisania protokołu
zdawczo-odbiorczego. Najpierw wpuszczają cię do mieszkania, potem przechodzisz
do biura na budowie i podpisujesz że to i to było w porządku. Widząc ten
protokół wcześniej zwróciłbym na kilka rzeczy jeszcze uwagę - np. podpisujesz,
że kaloryfery są wizualnie w porządku, podczas gdy w samym mieszkaniu są jeszcze
opatulone w folię. No cóż następny razem będę wiedział, ale wam radzę poprosić o
protokół przed wejściem do budynku.

Prawda jest też taka (tak przynajmniej twierdzi osoba, która pomagała nam
odbierać mieszkanie), że większość usterek wychodzi dopiero po uruchomieniu
wszystkich instalacji czyli elektryki, wody, ogrzewania etc. Takie rzeczy
załatwia się już na gwarancję - mam nadzieję, że wbrew temu co tu piszecie nie
będzie z tym takich problemów. Od znajomych wiem, że Pajo załatwia relatywnie
sprawnie poważniejsze usterki typu cieknący dach, ale z "pierdołami" typu
niedziałające gniazdko elektryczne czeka się miesiącami.

Na razie nie mogę powiedzieć na Pajo złego słowa, oczywiście biorąc pod uwagę
cenę. Moi znajomi mieszkają w szeregowcu od Pajo i twierdzą, że ogólnie za to
cenę to niezły zakup.
Zawsze można mówić że to i to powinno być lepiej zrobione/z lepszych materiałów,
ale w końcu jest jakiś powód że ludzie płacą dwa razy tyle za mieszkania. Mam
tylko nadzieję, że mój poziom zadowolenia utrzyma się i nie wynikną jakieś
poważniejsze problemy w najbliższych miesiącach.




Temat: Raport z krakowskiego rynku mieszkaniowego
Ja myślę, że to jest ostatnia chwila dla deweloperów na szybkie obniżki cen i zdobycie klientów, kto pierwszy obniży ten wygra, za rok 6 tys. za m2 w śródmieściu nie będzie żadną atrakcją.

Ceny w porównaniu z 2004/2005 rokiem są o 80-140% wyższe, nie bardzo wiem co też wydarzyło się od tamtego czasu. Jeśli ktoś z was ma ochotę troszkę się pośmiać zerknijcie sobie na ceny jakie udało mi się odnaleźć przy okazji pisania pewnej pracy (proszę sobie usiąść dla bezpieczeństwa):

Bud. wielorodzinne ul. Rozdroże 60 m2 3400 zł/m2 (netto), 2-pok., parter z wydzielonym ogródkiem gotowe

Bud. wielorodzinne Ul.Brzoskwiniowa od 30 m2 od 2400 zł/m2 (netto) III kw. 2005 r.

bud. Wielorodzinne ul.Mistrzejowicka 49 1855 zł/m2 brutto garaże

bud.Wielorodzinne ul. Płaszowska od 38 - 76 m2 2850 zł/m2 (netto) październik 2004 r.podwyższony standard + miejsca postojowe, podziemny garaż - 1000 zł netto/m2

bud.Wielorodzinne Nad Młynówką od 31 - 78 m2 4500 zł/m2 + 7%VAT, w cenie garaż i piwnica, pełne wykończenie Czerwiec 2005 r.

bud.Wielorodzinne Górka Narodowa 35 - 70 m2 Od 2960 - 3030 zł netto Gotowe, III kw. 2004 r. i III kw. 2005

Domy szeregowe Górka Narodowa 107-135 m2 Od 230 000 zł (brutto) - stan surowy otwarty gotowe

bud.Wielorodzinne ul. Radzikowskiego IV etap od 65 - 105 m2 Od 2800 - 3250 zł netto IV kw. 2004 r. i I kw. 2005 r. wyposażenie: windy, biały montaż, okna drewniane, drzwi antywłamaniowe, domofony, garaże i miejsca postojowe

bud.Wielorodzinne ul. Radzikowskiego V etap Od 33 - 105 m2 Od 2800 - 3250 zł/m2 (netto) III kw. 2005 r. wyposażenie: biały montaż, okna drewniane, drzwi antywłamaniowe, domofony, garaże i miejsca postojowe, teren ogrodzony

bud.Wielorodzinne ul. Obozowa-Gwieździsta (3 budynki) 56-68 m2 stała cena IV kw. 2004 r.

bud. Wielorodzinne Ul. Wrocławska 43 (ok. poczty) 37,9 – 72,2 m2 Od 157000 zł I kw. 2005

bud. Wielorodzinne ul. Pielęgniarek (ok. ul.Prądnickiej) 65 - 95 m2 Ceny stałe gotowe

domy w zabudowie szeregowej ul. Słonecznikowa 75 m2 385000 zł I kw. 2005 r.
bud. wielorodzinne ul.Mazowiecka 46-109 m2 od 4900 brutto zł/m2 gotowe

bud. wielorodzinne ul.Rydla 37 73-86 m2 od 3760 brutto zł/m2 gotowe

bud.wielorodzinne ul. Dobrego Pasterza 58 (poddaszowe) 73, 99, 105 m2 (II poziomy) Od 3300 brutto zł/m2 gotowe

bud.wielorodzinne Ul. Korzeniowskiego mieszkania o pow. 61-92 m2 Od 4500 brutto zł/m2 09.2004

bud.wielorodzinne Ul.Głowackiego 46 i 64,5 m2 Od 4460 brutto zł/m2 09.2004

bud.wielorodzinne Ul.Włodarczyka (Czyżyny) 39-62,5 m2 Od 2520 brutto zł/m2 03.2005

bud. Wielorodzinne ul. Szuwarowa Blok D Od 37 m2 - 67 m2 3120 zł/m2 (netto) luty 2005 r.

bud. Wielorodzinne Krowodrza, ul.Fieldorfa-Nila od 31,5 m2 (mieszkania i lokale użytkowe) od 2486 z/m2 netto IV kw. 2005
miejsca postojowe w garażu podziemnym Ul. Wrocławska - 25 000 zł brutto gotowe

Bud. wielorodzinne Ul. Łokietka 5 49 - 52 m2 3000 - 3350 zł/m2 (netto) IV kw. 2005

Bud. wielorodzinne Ul. Senatorska 48 - 70 m2 4300 - 4500 zł/m2 (brutto) IV kw. 2005

bud. Wielorodzinne - apartamenty mieszkalne Wola Justowska, ul. Kogucia 94 i 116 m2 4500 zł/m2 netto - cena gwarantowana III kw. 2004 r.

Domy jednorodzinne Polana Swoszowicka, ul. Lasogórska, Kraków-Swoszowice 135 - 173 m2, dwa ostatnie domy 148 m2 od 210 000 zł z przynależną działką Zakończenie inwestycji III kw. 2004 r.

Domy w zab. Bliźniaczej Bibice k/Krakowa 142,5 -148,3m2, metodatradycyjna od 375 - 405 tys. zł z przynależną działką do odbioru

Osiedle 8 domów w zabudowie szeregowej Michałowice Zerwana (12 km. od Krakowa) pow. użytkowa 202 m2, pow. zabudowy 125 m2, pow. działek od 4,5 a do 6 a Cena od 293.000 PLN + 7% VAT III/IV kw. 2004 r.

bud. Wielorodzinne ul. Turniejowa 73 124 m2 Cena promocyjna 2490 PLN netto gotowe

bud. Wielorodzinne Prądnik Czerwony, ul.Słoneckiego Od 26 m2 - 110 m2 Od 3000 zł/m2 do 3450 zł/m2 + 7% VAT (cena obejmuje udział w gruncie); ostatnia kondygnacja - mieszkania dwupoziomowe segment B, C - wrzesień 2004 r. segment D – grudzień 2004 r. segment E,F czerwiec 2005

bud. wielorodzinne ul. Pagórkowa 36 - 51 m2 Wynajem 550 - 750 zł/m2 nowe mieszkania

apartamenty Ul. Księdza Stefana Pawlickiego od 82 do 92 m2 3700 + 7% VAT parter, 3800 + 7% VAT od I piętra Lipiec 2004 r.

bud. wielorodzinne, mieszkania własn. Dąbrowa Tarnowska, osiedle Westerplatte 23 - 56 m2 1800 zł brutto - parter, 1900 zł brutto - pozostałe kondygnacje lipiec 2004 r.

bud. wielorodzinne, mieszkania własn. Obozowa 29 - 72 m2 Od 2750 do 2900 zł/m2 + 7% VAT (cena promocyjna do końca listopada) I etap - grudzień 2004 r.II etap - maj 2005

bud. Wielorodzinne ul. Kuźnicy Kołłątajowskiej enklawa A1 33 - 117 m2 od 1899 do 2799 zł/m2 netto IV kw. 2004 / I kw. 2005
najwyżej położony budynek na osiedlu, panorama Krakowa i Tatr

bud. Wielorodzinne Pilotów/Pszona 38 - 110 m2 2690 zł/m2 netto-parter, 2890 zł/m2 netto-piętro II kw. 2005 r.
(kameralny budynek mieszkalny) III i IV etap

bud. Wielorodzinne Ul. Emaus 87 - 140 m2 Od 5990 zł/m2 do 7500 zł/m2 netto II kw. 2004 r. inwestycja w trakcie realizacji
Luksusowe apartamenty, winda, portier, monitoring, sztywne łącze, piętrowy garaż

Domy w zabudowie szeregowej Ul. Wielkanocna, okolice Bielańsko-Tynieckiego Parku Krajobrazowego. 150 m2 1699 zł/m2 netto,cena z działką i garażem IV kw. 2004r.

Domy w zabudowie szeregowej Ul. Wielkanocna, okolice Bielańsko-Tynieckiego Parku Krajobrazowego. 160 m2 1699 zł/m2 netto, cena z działką i garażem IV kw.2004

bud. Wielorodzinne Ruczaj Zaborze Apartamenty 31-75 m2 2299/m2 netto - parter IV kw. 2004 r./I kw. 2005 r.
2499/m2 netto - piętra  inwestycja rozpoczęta
3099-3499/m2 - ostatnie piętro

bud. Wielorodzinne Królowej Jadwigi 131 29 - 86 m2 3199/m2 netto - parter IV kw. 2004 r.
3499/m2 netto - pozostałe piętra
inwestycja w trakcie realizacji

bud. Wielorodzinne Ul. Siewna / Ul. Bociana (EKO-PARK) 31 - 144 m2 od 2590 zł/m2 netto II/III kw. 2005 r.

bud. Wielorodzinne ul. Kapelanka/Brożka Od 27 - 96 m2 Od 3520 - 3570 zł/m2 brutto II i III kw. 2005 r.

Bud. Wielorodzinne Kliny ul. Borkowska 30 - 75 m2 (możliwośc łączenia mieszkań) od 2400 zł (netto) I kw. 2005 r.
os.Millenia Fort (drugi etap)

Bud. Wielorodzinne Kurdwanów, Ul. Halszki/Wysłouchów, „Cztery Strony Świata” 33-74 m2, w tym dwupoziomowe 2400 zł/m2 (netto) III i IV kw. 2005r.



Temat: Do Drogiej BEBIAK
I znów to samo czyli im więcej pytam tym mniej wiem, ale brnę w to. itak
kolejne rzeczy:
Cieszę sie że mnie pamietasz, jest tylko drobna róznica ze mieszkanie kupuje
już sam bo tak się potoczyły koleje losu i jak zapewne pamiętasz już nie dwa
pokoje tylko jeden. Jak widać nie jestem w swoim M a dalej się miotam co
doprowadza mnie do furii !!!

Od kwoty 110.000,-zł przy spółdzielczym bez księgi są takie opłaty:
> - podatek 2% tj. 2.200,-zł
> - taksa notarialna: 675,-zł + VAt 148,50,-zł
> - wypisy ok. 180-200,-zł;
> - może być wniosek do spółdzielni 150,-zł + VAt 33,-zł, ale taki wniosek sami
> sobie możecie złożyć w spółdzielni i wtedy tego nie płacisz.
> I tyle Cię czeka opłat przy umowie sprzedaży

Kiedyś do tego wszsytkiego dodwaals jeszcze dodatkowe opłaty sorki ale teraz
nie pamiętam ale miały związek z kredytem ze jeśli jeden to tyle a jeśli jakiś
inny to znów tyle, cholera nie mam przy sobie tamtych notatek a szkoda, ale
może coś skojarzysz, a jeśli nie to na jutro się już lepiej przygotuję.
Ad.1 Temat kolejny:
> Hm, w ogóle nie możesz kupić takiego mieszkania! Przy nabyciu mieszkania
> nowego od developera dla dalszego rozporządzania swoim prawem KONIECZNE jest
> założenie księgi wieczystej. Bez względu na przyczyny, jeśli księgi dla
> nowowybudowanego lokalu nie ma to prawo w ogóle nie powstało czyli tamci nie
> mają czego sprzedawać i daj sobie z tym spokój (chyba, że poczekasz na
> księgę).

Ale to mieszkanie nie jest nowe tzn ja mogę kupić je od ludzi którzy tam
mieszkają i zapałcili za wybudowanie tego mieszkania. Czyli nie od dewelopera !!
Faktycznie mieszkanie nie zostało oddane z tego powodu ale ludzie tam
mieszkają.I teraz ktoś chce się pozbyć swojego lokalu !!! Czyli według Ciebie
nie mogę go kupic bo .... ??
Nie dostanę kredtu i nie zostao im to mieszkanie prawnie przekazane ?? Tak czy
dobrze myslę w jedenj agencji powiedziano mi ze jeśli mam gotówe to nie ma
problemu ??, a tak poza tym gdyby tego mi nikt nie powiedział to rozumime że
tylko geodezja może mi pomóc o ile mogę tam wogle coś sprawdzić osobiście.
Księga w tym wypadku moze być niewykonalan ponieważ nie ma jej już od 3 lat.
Boże jak się mozna naciąć na zakupie czegoś.
Ad.2 pytanie pomocnicze.
ale.. pamiętaj o jednej rzeczy: nawet jeśli nabędziesz
> taki spóldzielczy lokal i sąd założy Ci księgę, to póty póki nie zostanie
> uregulowana sprawa gruntu (a to może trwać lata) nie przekształcisz tego
prawa
> w odrębną własność! Bo tu dla przekształcenia jest wymóg uregulowanej kwestii
> gruntu. Na to zwracam Twą szczególną uwagę.

A jeśli załozone bedę miał hipotekę to czy nie bedzie to oznaczać że jest to
moje mieszknaie ?? Czy ten grunt do czegoś kiedyś może być mi potrzebny ?? A
jak następuje przekształcenie mieszkaniaw odrębną własność ??
Jeśli kupiłbym to mieszkanie to jaki status bedzie miało to moje mieszkanie ?
Tu bynajmniej nie zanosi się aby grunt został uregulowany. A co złego może
grozić mi jeśli grunt taki nie zostanie uregulowany ?

> > Oraz podsumowujące pytanie lepiej już kupić mieszkanie z KW czy spółdzielc
> ze
> > własnościowe chodzi oczywiście o koszty tej transakcji.
>
> Koszty/ Koszty Marku tu nie są najwazniejsze. Koszty ponosisz raz i koniec.
W/g
>
> mnie istotniejsze jest co lepiej w sensie prawnym kupić: spółdzielcze czy
> hipoteczne. Jeśli chcesz znac moje zdanie, ja uważam, że zawsze hipoteczne.
Tu
> jesteś właścicielem. Przy spółdzielczym własnościowym, choć płacisz taką samą
> cene sprzedającemu, nie jesteś właścicielem lokalu - Tobie tylko służy prawo
> na rzecz cudzej, której właścicielelem jest spółdzielnia. Owszem, masz
szerokie
>
> prawa w tym sensie, że rozporządzasz swoim prawem, ale tam zawsze zasadniczy
> głos ma spółdzielnia, a ja jakoś spółdzielni nie kocham . Podkreślam, że jest
> to moje prywatne zdanie.

Wracając do mieszkań hipotecznych i spółdzielczych to trochę mnie zmartwiłaś,
oczywiście te.z chcialbym hipoteczne ale to nie tak łatwo znaleźć, więc dlatego
zapytam o wszsytkie plusy i minusy takich mieszakń, mi wydawało sie że jak już
założę KW na spółdzileczym to wtedy to mieszkanie bedzie moje, jeśli oczywiście
uregulowany jest grunt pod nim, i wtedy będę miał mieszkanie hipoteczne, czyli
takie jakie według Ciebie jest lepsze. A czy myslę prawidłowo pytam Ciebie o
to ??
Wtedy czynnikem istotnym jest cena za takie transkacje, choć ponoszona raz to
zawsze jednak ponoszona. Dlateog spytałem o różnicę w kosztach transakcji, a
czy możesz mi na moim przykałdzie napisac opłaty związane raz z zakupem takiego
hipotecznego a dwa takiego samego spółdzileczego, oczywiście koszt założenia KW
dodam sobie już.
A na marginesie czy mkierujesz się pisząć że lepsze hipoteczne ,przecież tam
tez rządzić może spóldzielnia ??
Bo tego jakoś nie jestem w stanie zrozumieć.
Pozdrawiam
Marek




Temat: opłaty notarialne (Bebiak - help!!! )
Gość portalu: Greg napisał(a):

> Kupuję mieszkanie nowe od developera.
> Cena brutto składa się z następujących części: mieszkanie 149 200zł, garaż
> 20 000zł, grunt 19 800zł (dzierżawa wieczysta). Większość inwestycji będzie
finansowana ze środków własnych + kredyt na 58000 zł. Mieszkanie kupuję sam
jak również i sam biorę kredyt.
> Będę bardzo wdzięczny za obliczenie opłat uiszczanych notariuszowi (przy
> podpisywaniu aktu notarialnego na zakup mieszkania), jak również opłat
> wnoszonych przy obciążaniu hipoteki kredytem.

Tak patrząc dodatkowo na dalszą treść Twojego postu teraz pominę garaż, ale
jeszcze do niego wrócę. Wychodzi mi na to wobec tego, że kupujesz mieszkanko za
169.000,-zł, w tym grunt 19.800,-zł.
Opłaty od takich wartości przy umowie sprzedaży (wszystkie wnosisz u
notariusza);
- taksa notarialna: 1.645,-zł + VAT 361,90
- wniosek do sądu: 150,-zł + VAT 33,-zł
- podatek od czynności cywilnoprawnych: 396,-zł
- opłata sądowa za wpis prawa własności do księgi: 2.010,-zł
- opłata za nową księgę wieczystą: 40,-zł
- wypisy: ok.350 - 400,-zł.
Tak było by od lokalu, ale pod warunkiem, że garaż byłby osobnym aktem.

> Developer wybudował mieszkanie i garaż (osobny budynek) na jednej działce.
Teraz, z uwagi na to, że niewiele osób z budynku wykupiło miejsce w garażu
developer podzielił działkę na dwie działki, na których na jednej stoi budynek
mieszkalny, a na drugiej garaż.
> Całą tę procedurę chce zalegalizować aneksem do umowy, w którym wykreśla
> stary numer działki (tej dużej) i wpisuje nowy numer działki (mniejszej tylko
> pod budynek mieszkalny). Nasuwają mi się następujące pytania:
> - czy jeśli to podpiszę to będę miał garaż na działce, w której nie mam
> udziału?? Co z opłatami notarialnymi?? dwa akty notarialne: jeden na
> mieszkanie, a drugi na garaż??

Jeżeli ja dobrze rozumiem to co zostało zrobione (podział na dwie działki,
gdzie na jednej jest budynek mieszkalny a na drugiej budynek garażowy) to w/g
mnie zmiana tamtej umowy nie powinna polegać jedynie na zmianie numeru działki,
ale również i na dopisaniu tej gdzie jest budynek garażowy z zobowiązaniem do
sprzedaży udziału tej działce zabudowanej budynkiem stanowiącym garaż z prawem
do korzystania z konkretnego miejsca parkingowego (bo to pewnie będzie na
takiej zasadzie).
Z tamtej umowy (po jej zmianie) powinno wynikać, że bedziesz nabywał lokal nr X
wraz z udziałem w gruncie stanowiącym działkę nr A, oraz jakiś udział w tej
drugiej nieruchomości stanowiącej działkę B zabudowaną budynkiem garażowym.
Jeśli na tej działce B jest tylko ten budynek garażowy, w którym są miejsca
postojowe to nie ma przeszkód aby było to wszystko zrobione jednym aktem (a
wtedy dla Ciebie nieco taniej niż dwoma bo taksa notarialna liczona jest od
sumy przedmiotów umowy).
Gdyby to tak było to czekałyby Cię takie opłaty:
- taksa: 1.745,-zł + VAT 383,90,-zł
- wniosek do sądu: 150,-zł + VAT 33,-zł
- podatek: 396,-zł
- oplata sądowa (za wpis prawa własności do ksiegi dla lokalu): 2.010,-zł
- opłata sądowa (za wpis prawa własności do księgi dla garażu); 300,-zł
- sądowa za druk nowej księgi: 40,-zł
- ewentualnie sądowa za nową księgę dla tej działki gdzie garaż: 40,-zł (o ile
wcześniej nie będzie taki wniosek postawiony);
- wypisy jak wyżej.
Podałam Ci dwie sądowe za wpis prawa własności, bo w/g mnie tak je trzeba by
pobrać (wszak to wpis do dwóch ksiąg a nie jednej).

Natomiast gdyby z jakichś przyczyn nie można było zawrzeć w jednym akcie umowy
sprzedaży lokalu i udziału w tej drugiej nieruchomości to notarialna by Ci
wzrosła, bo od lokalu 1.645,-zł + VAT 361,90,-zł, ale potem jeszcze przy
udziale w tej drugiej nieruchomości od 20.000,-zł: 600,-zł + VAT 132,-zł, oraz
drugi raz (bo inny akt) wniosek za 150,-zł + VAT 33,-zł no i jeszcze wypisy (tu
już mniej ale ok. 200,-zł pewnie by się zebrało). Czyli globalnie drożej (dla
sądowej i podatku nie ma to znaczenia).

Ach! Hipoteka. To następna sprawa, która będziesz prowadził już po zawarciu
umowy sprzedaży. Ustal z bankiem, co ma ta hipoteka obciążać, bo w tej sytaucji
będziesz miał w przyszłości osobną ksiegę dla lokalu i jeszcze udział w osobnej
nieruchomości. Tu bank decyduje na czym chce zabezpieczenia. Będziesz mógł
wnosić o wpis hipoteki pisemnym wnioskiem (pomijasz notariusza), bo Ty jesteś
kredytobiorcą oraz Ty będziesz właścicielem. Jeśli założymy (coś musimy
założyć), że bank chciałby tylko hipoteki na lokalu to zrobisz tak. W akcie
nabycia znajdzie się wniosek do sądu o założenie księgi dla Twego lokalu.
Powinieneś od notariusza otrzymać tzw. numer wniosku, pod którym ten akt będzie
zarejestrowany (w Warszawie z reguły sąd daje taki numer po 8-10 dniach).
Skłądasz wtedy wniosek o wpis hiptoeki wslad za tamtym wnioskiem (w niektóych
sądach i w niektórych wydziałach są juz gotowe druki do wypełnienia). Wypełnij
w dwóch egzemplarzach - pod jeden podepnij oświadczenie banku (konieczne), a
na drugim niech Ci sąd przystawi prezentatę o złożeniu tego wniosku.
Opłaty? I tu mam kłopot bo nie wiem jakiej hipoteki bank zażąda, ale możemy coś
założyć. Piszesz o kredycie 58.000,-zl.
Jeśli bank by żądał jednej kaucyjnej to najczęściej do kwoty (w Twoim
przypadku) 87.000,-zł. Od tego opłata sądowa (jeśli kredyt na nabycie lokalu)
291,-zł oraz podatek od czynności cywilnoprawnych 19,-zł (sam płacisz pdoatek w
US).
Jeśli bank by żądał: zwykłej w kwocie 58.000,-zł oraz kaucyjnej do kwoty
29.000,-zł to opłata sądowa (przy kredycie na nabycie lokalu): 204,-zł +
106,50,-zł oraz podatek: 58,-zł + 19,-zł.
Pamiętaj też o jednej ważnej przy developerze rzeczy: być może kredyt został
Ci udzielony nie na nabycie lokalu a na budownictwo mieszkaniowe (musi to
wynikać z oświadczenia banku, które złożysz w sądzie). Gdyby tak było to
zwolniony jesteś z opłaty sądowej. Podatek oczywiście płacisz. Greg, co do
hipoteki to oczywiście założenia, bo coś przyjąć musiałam, żeby Cię jakoś
zorientować. Niemniej często banki takich hipotek żądają: jeśli kaucyjna to 1,5
wyższa niż kredyt, a jeśli zwykła to w kwocie kredytu i dla odsetek kaucyjna w
wysokości połowy kredytu (stąd tak przyjęłam te wartości).

Napisz mi czy ja wszystko dobrze zrozumiałam i czy w miarę dla Ciebie wszystko
jasne (jak zwykle nie umiem siebie ocenić).
Pozdrawiam Cię serdecznie:) B.




Temat: Newsletter 3
Nowe osiedla na Bielanach
Nowa inwestycja firmy Profit Development SA w Bielanach Wrocławskich

Maciej Miskiewicz 20-09-2004 , ostatnia aktualizacja 20-09-2004 17:48

Nowoczesne, wygodne, bezpieczne. Takie mieszkania chce sprzedawać debiutująca
na wrocławskim rynku deweloperskim firma Profit Development SA

Budowa osiedla Arkadia to pierwsze przedsięwzięcie nowej spółki. Ludzie, którzy
ją tworzą, mają jednak doświadczenie na rynku deweloperskim. Przez wiele lat
współtworzyli sukcesy WPBM "Mój Dom" SA. - Przy projektowaniu nowego osiedla
wzięliśmy pod uwagę te doświadczenia. Wiemy, czego klienci oczekują, i
postaramy się spełnić te oczekiwania - zapewnia Robert Sowa, członek zarządu
Profit Development, dyrektor ds. marketingu.

Nowe osiedle w Bielanach Wrocławskich powstanie niedaleko salonu meblowego
Bodzio. Budynki wielorodzinne staną przy ul. Dwa Światy, domy jednorodzinne -
od strony ul. Fiołkowej. Pierwszy etap budowy rozpoczął się w połowie września.
Już wkrótce powstanie jeden budynek wielorodzinny oraz wszystkie domy
jednorodzinne w zabudowie bliźniaczej.

W sąsiedztwie węzła

Zdaniem dewelopera lokalizacja jest jednym z największych atutów nowej
inwestycji. - Sąsiedztwo węzła bielańskiego gwarantuje szybki dojazd w kilku
kluczowych kierunkach - mówi Robert Sowa. Kierowcy nie muszą przebijać się
przez miasto, by wyruszyć w stronę: Jeleniej Góry, Legnicy, Katowic i Kudowy
Zdroju. Gdy powstanie południowo-wschodnia obwodnica Wrocławia, czyli trasa
Bielany - Długołęka, miasto będą mogli ominąć także podróżujący via Warszawa.

Szybki dojazd do centrum Wrocławia umożliwiają dwie dwupasmowe arterie - ul.
Powstańców Śl. i Ślężna.

W Bielanach dominuje zabudowa jednorodzinna o charakterze rezydencjalnym, jest
szkoła podstawowa, przedszkole i gimnazjum, blisko jest do centrów handlowych.

Przytulnie i wygodnie

W wielorodzinnej części osiedla stanie dziewięć trzykondygnacyjnych budynków. W
sumie będzie tam ok. 200 mieszkań: dwupokojowe o powierzchni 50,81 mkw.,
trzypokojowe - od 62,78 mkw. do 67,81 mkw. i czteropokojowe - 89,49 mkw. We
wszystkich będzie można zainstalować kominek. - Klient może sobie zażyczyć
połączenia mieszkań w większe - podkreśla Robert Sowa. Nie będzie stanowiła
problemu zmiana aranżacji wnętrz.

Właściciele mieszkań na parterze w ciepłe dni będą mogli odpoczywać w dużych
przydomowych ogródkach o powierzchni od 292 do 494 mkw., a lokatorzy mieszkań
na pierwszym piętrze - na tarasach o powierzchni od 37,5 do 141 mkw.,
usytuowanych na dachach garaży i zaopatrzonych w kanały dymowe dla bezpiecznego
korzystania z grilla. Pozostałe mieszkania mają po dwa balkony.

Na styku modułów są garaże, ale przewidzianych jest ich mniej niż mieszkań.
Natomiast będą parkingi na zewnątrz budynków.

Budynki murowane są w technologii tradycyjnej z pustaków ceramicznych
Porotherm, docieplane styropianem i pokryte tynkiem mineralnym, dwuspadowy dach
pokryty zostanie czerwoną dachówką cementową. Balkony będą miały metalowe
balustrady. Stolarka okienna jest z PCV, natomiast drzwi do mieszkań -
zewnętrzne i wewnętrzne - drewniane (Porta).

Ogrzewanie i podgrzanie wody w każdym mieszkaniu zapewni dwufunkcyjny piec
gazowy, będą wszystkie instalacje: elektryczna, wodno-kanalizacyjna,
telewizyjna, domofonowa i internetowa. - Osiedle będzie miało własną centralę
telefoniczną. Rozmowy z sąsiadami będą kosztowały 1 gr za minutę - zachwala
Robert Sowa. Także opłaty za korzystanie z internetu mają być nawet o połowę
niższe od oferowanych przez innych dostawców.

Mieszkania oddane zostaną w standardzie deweloperskim. Przyszli właściciele
samodzielnie będą musieli wykończyć łazienki, podłogi i pomalować ściany.
Mieszkania na parterze kosztują 2640 zł za mkw. (netto z gruntem plus 7 proc.
VAT), na wyższych kondygnacjach - 2420 zł, za balkony i tarasy zapłacić trzeba
od 200 do 900 zł netto za mkw.

Sposób płatności jest ustalany indywidualnie. Pierwsza wpłata to jedynie pięć
procent ceny mieszkania. Klienci mogą skorzystać z rachunku powierniczego
(wpłacane pieniądze są zdeponowane na rachunku bankowym, bank wypłaca je
deweloperowi po zakończeniu kolejnych etapów budowy lub całość po zakończeniu
inwestycji, co gwarantuje stuprocentowe bezpieczeństwo lokaty).

Bliźniaki z ogródkami

W jednorodzinnej części osiedla powstanie osiem segmentów o powierzchni od 185
do 193 mkw. na działkach o powierzchni od 500 do 750 mkw. Wszystkie segmenty
będą miały garaż dwustanowiskowy z dwiema bramami. - Jeżeli ktoś ma tylko jeden
samochód, może część garażu wykorzystać na pomieszczenie gospodarcze -
proponuje Robert Sowa.

Na parterze domku znajdzie się miejsce na pokój dzienny z kominkiem (40 mkw.),
kuchnię (12,5 mkw.), jadalnię (11,5 mkw.) i łazienkę (4,17 mkw.). Na poddaszu
powstaną trzy sypialnie o pow. od 14,8 do 16,1 mkw. (dwie z nich z balkonami) i
pokój kąpielowy (11,75 mkw.), dobrze doświetlony dzięki oknu połaciowemu. -
Jesteśmy otwarci na wszelkie sugestie klientów, ewentualne zmiany aranżacji
ogranicza tylko układ ścian konstrukcyjnych - podkreśla deweloper.

Do domków doprowadzone zostaną wszystkie instalacje: elektryczna, wodno-
kanalizacyjna, gazowa i telefoniczna.

Firma odda domy w stanie surowym zamkniętym z wykończoną elewacją,
zagospodarowanym terenem i ogrodzeniem.

Metr kwadratowy powierzchni kosztuje 1000 zł (netto), metr kwadratowy działki -
220 zł (netto).

W bezpiecznym otoczeniu

Deweloper zadba też o zagospodarowanie terenu i bezpieczeństwo mieszkańców. Na
osiedlu znajdą się drogi dojazdowe, parkingi i place zabaw dla dzieci. Teren
będzie monitorowany z podglądem z kamer na monitorze komputera. Okna mieszkań
na parterze w budynkach wielorodzinnych zabezpieczone będą roletami
zewnętrznymi.

Autorami projektu domków są architekci z pracowni Compar - Leszek Pala i Roman
Kucaj.

Zakończenie pierwszego etapu budowy zaplanowane jest na czerwiec przyszłego
roku, jednak bliźniaki w stanie surowym (bez elewacji) będą gotowe już w
grudniu. - Nasi klienci mogą wtedy rozpocząć prace wykończeniowe - zapewnia
Robert Sowa.




Temat: nowa inwestycja na bielanach
Informacje dla niecierpliwego
Tu masz wiecej info na temat tego nowopowstajacego osiedla, o którym napisał
pikac:

Pozdrawiam

Nowa inwestycja firmy Profit Development SA w Bielanach Wrocławskich

Maciej Miskiewicz 27-09-2004 , ostatnia aktualizacja 27-09-2004 18:01

Nowoczesne, wygodne, bezpieczne. Takie mieszkania chce sprzedawać debiutująca
na wrocławskim rynku deweloperskim firma Profit Development SA

Budowa osiedla Arkadia to pierwsze przedsięwzięcie nowej spółki. Ludzie, którzy
ją tworzą, mają jednak doświadczenie na rynku deweloperskim. Przez wiele lat
współtworzyli sukcesy WPBM "Mój Dom" SA. - Przy projektowaniu nowego osiedla
wzięliśmy pod uwagę te doświadczenia. Wiemy, czego klienci oczekują, i
postaramy się spełnić te oczekiwania - zapewnia Robert Sowa, członek zarządu
Profit Development, dyrektor ds. marketingu.

Nowe osiedle w Bielanach Wrocławskich powstanie niedaleko salonu meblowego
Bodzio. Budynki wielorodzinne staną przy ul. Dwa Światy, domy jednorodzinne -
od strony ul. Fiołkowej. Pierwszy etap budowy rozpoczął się w połowie września.
Już wkrótce powstanie jeden budynek wielorodzinny oraz wszystkie domy
jednorodzinne w zabudowie bliźniaczej.

W sąsiedztwie węzła

Zdaniem dewelopera lokalizacja jest jednym z największych atutów nowej
inwestycji. - Sąsiedztwo węzła bielańskiego gwarantuje szybki dojazd w kilku
kluczowych kierunkach - mówi Robert Sowa. Kierowcy nie muszą przebijać się
przez miasto, by wyruszyć w stronę: Jeleniej Góry, Legnicy, Katowic i Kudowy
Zdroju. Gdy powstanie południowo-wschodnia obwodnica Wrocławia, czyli trasa
Bielany - Długołęka, miasto będą mogli ominąć także podróżujący via Warszawa.

Szybki dojazd do centrum Wrocławia umożliwiają dwie dwupasmowe arterie - ul.
Powstańców Śl. i Ślężna.

W Bielanach dominuje zabudowa jednorodzinna o charakterze rezydencjalnym, jest
szkoła podstawowa, przedszkole i gimnazjum, blisko jest do centrów handlowych.

Przytulnie i wygodnie

W wielorodzinnej części osiedla stanie dziewięć trzykondygnacyjnych budynków. W
sumie będzie tam ok. 200 mieszkań: dwupokojowe o powierzchni 50,81 mkw.,
trzypokojowe - od 62,78 mkw. do 67,81 mkw. i czteropokojowe - 89,49 mkw. We
wszystkich będzie można zainstalować kominek. - Klient może sobie zażyczyć
połączenia mieszkań w większe - podkreśla Robert Sowa. Nie będzie stanowiła
problemu zmiana aranżacji wnętrz.

Właściciele mieszkań na parterze w ciepłe dni będą mogli odpoczywać w dużych
przydomowych ogródkach o powierzchni od 292 do 494 mkw., a lokatorzy mieszkań
na pierwszym piętrze - na tarasach o powierzchni od 37,5 do 141 mkw.,
usytuowanych na dachach garaży i zaopatrzonych w kanały dymowe dla bezpiecznego
korzystania z grilla. Pozostałe mieszkania mają po dwa balkony.

Na styku modułów są garaże, ale przewidzianych jest ich mniej niż mieszkań.
Natomiast będą parkingi na zewnątrz budynków.

Budynki murowane są w technologii tradycyjnej z pustaków ceramicznych
Porotherm, docieplane styropianem i pokryte tynkiem mineralnym, dwuspadowy dach
pokryty zostanie czerwoną dachówką cementową. Balkony będą miały metalowe
balustrady. Stolarka okienna jest z PCV, natomiast drzwi do mieszkań -
zewnętrzne i wewnętrzne - drewniane (Porta).

Ogrzewanie i podgrzanie wody w każdym mieszkaniu zapewni dwufunkcyjny piec
gazowy, będą wszystkie instalacje: elektryczna, wodno-kanalizacyjna,
telewizyjna, domofonowa i internetowa. - Osiedle będzie miało własną centralę
telefoniczną. Rozmowy z sąsiadami będą kosztowały 1 gr za minutę - zachwala
Robert Sowa. Także opłaty za korzystanie z internetu mają być nawet o połowę
niższe od oferowanych przez innych dostawców.

Mieszkania oddane zostaną w standardzie deweloperskim. Przyszli właściciele
samodzielnie będą musieli wykończyć łazienki, podłogi i pomalować ściany.
Mieszkania na parterze kosztują 2640 zł za mkw. (netto z gruntem plus 7 proc.
VAT), na wyższych kondygnacjach - 2420 zł, za balkony i tarasy zapłacić trzeba
od 200 do 900 zł netto za mkw.

Sposób płatności jest ustalany indywidualnie. Pierwsza wpłata to jedynie pięć
procent ceny mieszkania. Klienci mogą skorzystać z rachunku powierniczego
(wpłacane pieniądze są zdeponowane na rachunku bankowym, bank wypłaca je
deweloperowi po zakończeniu kolejnych etapów budowy lub całość po zakończeniu
inwestycji, co gwarantuje stuprocentowe bezpieczeństwo lokaty).

Bliźniaki z ogródkami

W jednorodzinnej części osiedla powstanie osiem segmentów o powierzchni od 185
do 193 mkw. na działkach o powierzchni od 500 do 750 mkw. Wszystkie segmenty
będą miały garaż dwustanowiskowy z dwiema bramami. - Jeżeli ktoś ma tylko jeden
samochód, może część garażu wykorzystać na pomieszczenie gospodarcze -
proponuje Robert Sowa.

Na parterze domku znajdzie się miejsce na pokój dzienny z kominkiem (40 mkw.),
kuchnię (12,5 mkw.), jadalnię (11,5 mkw.) i łazienkę (4,17 mkw.). Na poddaszu
powstaną trzy sypialnie o pow. od 14,8 do 16,1 mkw. (dwie z nich z balkonami) i
pokój kąpielowy (11,75 mkw.), dobrze doświetlony dzięki oknu połaciowemu. -
Jesteśmy otwarci na wszelkie sugestie klientów, ewentualne zmiany aranżacji
ogranicza tylko układ ścian konstrukcyjnych - podkreśla deweloper.

Do domków doprowadzone zostaną wszystkie instalacje: elektryczna, wodno-
kanalizacyjna, gazowa i telefoniczna.

Firma odda domy w stanie surowym zamkniętym z wykończoną elewacją,
zagospodarowanym terenem i ogrodzeniem.

Metr kwadratowy powierzchni kosztuje 1000 zł (netto), metr kwadratowy działki -
220 zł (netto).

W bezpiecznym otoczeniu

Deweloper zadba też o zagospodarowanie terenu i bezpieczeństwo mieszkańców. Na
osiedlu znajdą się drogi dojazdowe, parkingi i place zabaw dla dzieci. Teren
będzie monitorowany z podglądem z kamer na monitorze komputera. Okna mieszkań
na parterze w budynkach wielorodzinnych zabezpieczone będą roletami
zewnętrznymi.

Autorami projektu domków są architekci z pracowni Compar - Leszek Pala i Roman
Kucaj.

Zakończenie pierwszego etapu budowy zaplanowane jest na czerwiec przyszłego
roku, jednak bliźniaki w stanie surowym (bez elewacji) będą gotowe już w
grudniu. - Nasi klienci mogą wtedy rozpocząć prace wykończeniowe - zapewnia
Robert Sowa.




Temat: Jak zwykle: do Bebiak i innych specjalistow:-)
Nabycie od developera
Witaj Moonfox,

moonfox napisała:

> Developer,z trudem ale jednak, wybudowal mieszkanie. Kupilam kawalerke za
> ok.80000 zl (osiemdziesiat tys.), za gotowke. Jakie oplaty notarialne mnie
> czekaja (wyliczono mi prawie 5 tys!!!).

taksa notarialna: 1.200 ,-zl + VAT 22% tj. 264,-zł
- wniosek do sądu: 150,-zł + VAT 22% tj. 33,-zł
- opłata sądowa za druk nowej księgi: 40,-zl
- opłata sądowa za wpis Ciebie do ksiegi: 1.080,-ł
- wypisy: ok. 350,-zł
- podatek od czynności cywilnoprawnych: 2% od wartości ułamka w gruncie
(wartość tę poda Ci developer), ale wtedy tylko jeśli cała Twoja cena została
zapłacona developerowi do końca kwietnia 2004 roku. W innym przypadku nic
płacisz tego podatku a developer odprowadza VAT od całości.

> mieszkanie jest dla corki studentki, ja jestem juz wlascicielka mieszkania,
>ktore podarowala mi mama, od kilku lat mieszkam i pracuje za granica, ale w
>Polsce jestem caly czas zameldowana (i bardzo czesto tu bywam)- czy w zwiazku
>z tym nie komplikuje sie sprawa zakupu przeze mnie mieszkania (urzad
>skarbowy??) i czy nie lepiej sporzadzic akt wlasnosci na corke?

Ja nie widzę przeszkód w nabyciu przez Ciebie tego lokalu wynikających jedynie
z faktu, iż mieszkasz za granicą a tu masz już mieszkanie. To nie jest żadna
przeszkodą. Jesli pracujesz i masz ujawnione dochody to nie jest to żaden
problem.
Problem byłby gdyby to córka miała kupić mieszkanie od developera - ona, jako
studentka, raczej takich dochodów nie ma. Oczywiście nie znam Twojej sytuacji i
nie umiem powiedzieć, czy jesteś w stanie wykazać się przed urzędem skarbowym
stosownymi legalnymi dochodami, których wysokość pozwala Ci kupić taki lokal za
tę cenę - i to jest jedyny problem, który w tym nabyciu przes Ciebie upatruję
(ewentualny problem, bo jak u Ciebie z dochodami i podatkami od nich - lepiej
wiesz niż ja).
Wiedz ponadto jeszcze o takiej rzeczy: gdybyś z jakichś przyczyn jednak
zdecydowała, że to córka ma kupić lokal od developera to możesz jej podarować
pieniądze (US przy darowiźnie ma prawo zapytać darczyńcę skąd wziął pieniądze -
więc jeśli tu jest problem to on nie znika i miej to na uwadze). Musisz się
liczyć z podatkiem od takiej darowizny, który przy takim pokrewieństwie sięga
do 7% (są kwoty wolne ale one są znacznie niższe niż ta kwota, którą
wskazujesz).
Myślę, że może taniej będzie jeśli podarujesz w przyszłości córce mieszkanie
(możesz to zrobić najwcześniej jak sąd założy księgę dla tego lokalu) - bo
jeśli córka nie ma swojego mieszkania, jest obywatelką polską i będzie w tym
nowym mieszkać 5 lat (nie zbywając) to będzie miała prawo skorzystać ze
zwolnienia od podatku.
Zresztą można już na to patrzeć kwotowo, pamiętajac, że późniejsza darowizna
mieszkania co prawda moze być wolna od podatku (pod tymi warunkami, o których
wspomniałam), ale za to będzie ponownei do zapłacenia taksa notarialna + opłata
sądowa (z tych dużych opłat). Ponownie - bo raz zapłacisz Ty nabywając lokal
od developera.
Darowizna lokalu przy tej wartości (i założeniu, że córka skorzysta z ulgi)
kosztowałaby Was ok. 2.900,-zł.
Natomiast gdybyś podarowała pieniądze córce (przy założeniu, że w ciągu 5 lat
nic jej nie podarowałaś, oraz, że przeznaczy kwotę 9.637,-zł jako wolną na
nabycie lokalu - a przeznaczy) to podatek od takiej darowizny wynosiłby
3.634,10,-zł.
Nie jest to jakaś szokująco wielka różnica ale możesz się nad tym zastanowić.
Umowę darowizny pieniędzy winnaś sporządzić w formie pisemnej, zaznaczając, iż
w kwocie darowanej jest to co raz na 5 lat mozesz dać bez podatku (czyli kwota
9.637,-zł) oraz kwota 9.637,-zł, którą dajesz z przeznaczeniem na nabycie
lokalu. Należy ją zarejestrować (i opłacić podatek) w urzedzie skarbowym.
gdybyś zdecydowała sie na takie rozwiązanie to pamiętaj, że winno być to
uczynione w porozumieniu z developerem - tam trzebaby przeksięgować wpłaty, co
może - ale nie musi - mieć związek z VATem, a nadto, jeśl icórka nie ma
absolutnie żadnych dochodów to pamiętaj, ze musi mieć jeszcze pieniądze na
koszty aktu (stąd kwota darowizny winna być powiększona o te koszty - moim
zdaniem).
Zastanów się zatem co jest prostsze patrząc również od tej strony.
Ach, dodam Ci tu jeszcze, że jeśli te 80.000,-zl to dochód Twój i Twego męża (o
nim nie wspomniałaś, ale może jest) to podatek od darowizny pieniędzy byłby
niższy od tego, który wskazałam wyżej, bo doszłyby kolejne zwolnienia (przy
tych samych założeniach).

>Te wszystkie zawilosci prawne bardzo mnie "doluja", licze, ze Szanowni
>Forumowicze zorientowani w takich problemach pomoga mi.
>Aha, jest tam jeszcze garaz, ale nie ma odbioru technicznego wiec nie mozna
>sporzadzic aktu na garaz (musi byc oddzielny akt? -a wiec znowu oplaty........)

Tak, jeśli taki garaż (hala garażowa) będzie odrębną nieruchomością ale nie
jest gotowy w sensie dokumentacji do sprzedaży, to kolejny akt i kolejne
opłaty - od ceny garażu. Łączne koszty obu transakcji będą wyższe jeśli będą
to dwa akty, ale doprawdy niezmiernie rzadko się zdarza aby można było (w
sensie prawnym ) zrobić to aktem jednym (choć jest możliwe oczywiście co do
zasady).

> P.S. Ja od roku "strasze" developera sadem za niedotrzymanie warunkow umowy,
> ale on sobie nic z tego nie robi. A oddanie sprawy do sadu to przeciez znowu
> moje koszty, no i kiedy to zrobic? po podpisaniu aktu notarialnego czy przed?

Wg mnie podpisanie aktu notarialnego nie zmayka Ci drogi do dochodzenia jakichś
należności (typu odsetki czy inne kary) z tytułu opóźnień w budowie, bo -
zakładam - takie sankcje były przewidziane w umowie zwanej potocznie
developerską, czy tak? Zwracam Ci tu uwagę natomiast na to, iż wg mnie w takim
przypadku w umowie sprzedaży nie powinno znaleźć się oświadczenie, w którym
jako strony stwierdzicie, iż jesteście ze soba całkowicie rozliczeni i nie
zgłaszacie ani zgłaszać nie będziecie w tego tytułu żadnych roszczeń.
Wierząc, że choć troszkę pomogłam Ci w rozgryzieniu tematu - pozdrawiam Cie
serdecznie. B.



Temat: Inwestycje mieszkaniowe w okolicach Wrocławia
Inwestycje mieszkaniowe w okolicach Wrocławia
Poproszę domek za miastem

Data: 2005-07-04

Autor: Sylwia Chmielarz - BIZNES WROCŁAWSKI

Mieszkanie w mieście czy dom na przedmieściach - to wybór przed tymi, którzy
chcą wydać co najmniej 300 tysięcy złotych. Za granicami miasta powstaną dla
nich nowe osiedla. Niektóre wręcz gigantyczne

Bagatela 600 domów chce postawić w Dobrzykowicach w gminie Czernica spółka
celowa Hammilton-Archicom. - To taki plan 10-letni - śmieje się Kazimierz
Śródka, prezes Archicom Studio. Rozbudowa osiedla będzie zależała od liczby
klientów, którzy będą chcieli zamieszkać po wschodniej części Wrocławia. -
Ten kierunek zdobędzie nowe atuty, gdy powstanie obwodnica łącząca Długołękę
z Bielanami - prognozuje Beata Kopff-Żurawska, dyrektor Wydziału Architektury
i Budownictwa we wrocławskim Starostwie Powiatowym. - Już teraz widać, że
deweloperzy biorą pod uwagę tę trasę. Zaroiło się od nowych przedsięwzięć w
Dobrzykowicach, Chrząstawie i Nadolicach.

Żeby zęby nie bolały
Debiutujący w budowie domów jednorodzinnych wolno stojących Archicom zacznie
inwestycję już tego lata. - Na początek zbudujemy 24 budynki na zamkniętym
terenie. Mają być gotowe do użytku w sierpniu przyszłego roku - wylicza
Małgorzata Udała z Archicomu.

Właścicielem gruntu jest firma Hammilton, która ma we Wrocławiu m.in. centrum
logistyczne przy ulicy Północnej. Domy staną na działkach o powierzchni 700
metrów kwadratowych. Mają być spójne architektonicznie, spokojne, jeśli
chodzi o bryłę. - Kiedy oglądam przedmieścia Wrocławia i widzę tę rozmaitość
dachów, ogrodzeń, ozdób i kolorów, to aż mnie zęby bolą - opowiada Kazimierz
Śródka. - Marzy mi się jednorodne osiedle w stylu przedmieść amerykańskich
metropolii. Tak, żeby dachy były w jednym kolorze, a płoty identyczne -
wyjaśnia.

Pomysł na osiedle pod Wrocławiem pojawił się, gdy firma budująca duże osiedle
na Jagodnie, wyliczyła koszt postawienia domu za miastem i zestawiła go z
ceną 3-4-pokojowego mieszkania we Wrocławiu na rynku pierwotnym. Okazało się,
że za około 320 tysięcy złotych można już wybierać. - Tyle będzie kosztował u
nas wolno stojący 90-metrowy dom w Dobrzykowicach - informuje Małgorzata
Udała.
Planuje się jeszcze dwie wielkości - 115 i 140 metrów kwadratowych. Ceny do
350 tysięcy złotych wraz z gruntem i opłatami administracyjnymi.

Zielony wschód
Grupa Archipelag, która buduje osiedle w pobliskiej Chrząstawie Wielkiej daje
swoim klientom wybór projektu domu. Skala inwestycji jest jednak mniejsza. Od
marca 2002 roku powstaje tam osiedle Zielony Archipelag złożone z 37 domów na
działkach powyżej 800 metrów kwadratowych. Gotowych jest kilkanaście willi.
Firma ma jeszcze do sprzedania 17 działek. - To klient wybiera wielkość
gruntu, który może mieć nawet 1,5 tysiąca metrów kwadratowych - mówi Damian
Dańda z Archipelagu. - Do tego wybiera jeden z oferowanych przez nas
projektów domów o powierzchni od 112 nawet do 225 metrów kwadratowych.

W Zielonym Archipelagu metr kwadratowy kosztuje 1690 złotych plus VAT, ale
firma liczy po takiej cenie także powierzchnię garażu. Za grunt oddzielnie
płacić nie trzeba.

- Okolica rzeczywiście jest zielona - przyznaje dyrektor Barbara Kopff-
Żurawska. - To zaleta wschodniej części powiatu. Takich lasów, jak w gminie
Czernica czy Długołęka, nie znajdziemy w Świętej Katarzynie czy Kobierzycach.

Według starostwa, Czernicę czeka najbardziej intensywny rozwój budownictwa
jednorodzinnego. W Kamieńcu Wrocławskim budownictwo indywidualne rozwijają
spółdzielnie mieszkaniowe Kamieniec i Ustronie. W Wojnowicach właścicielem
dużych terenów jest spółka UNI-COMP (w upadłości). Docelowo kilkaset domów ma
tam postawić Canada Holding. Willi przybywa także w Nadolicach Wielkich. W
planach jest budowa nawet kilkuset domów jednorodzinnych. Intensywnie, ale na
własną rękę, wrocławianie budują się w Gajkowie i Krzykowie. Według dyrektor
Kopff-Żurawskiej, popularność wschodnich przedmieść wzrasta wraz z rozwojem
przemysłu po tej stronie Wrocławia.

Sauna zamiast sadu
Tezę tę potwierdza inwestycja firmy Religa, która stawia osiedle Makowe Pole
w Kiełczowie w gminie Długołęka. - Naszą ofertą interesują się pracownicy
Boscha, Whirlpoola czy Volvo - mówi Małgorzata Molendowska z działu sprzedaży
firmy.

Według badań marketingowych Religi klienci firmy to przede wszystkim młoda
kadra menedżerska. - Ludzie aktywni zawodowo, szukając domu, coraz częściej
kierują się miejscem pracy, ale jednocześnie stawiają na zaciszną okolicę -
dodaje Małgorzata Molendowska. Firma stawia wille na relatywnie małej
powierzchni. Domy do 150 metrów kwadratowych (z poddaszem użytkowym 170 mkw.)
buduje się na 400-metrowych działkach. - To propozycja dla tych, którzy żyją
szybko - wyjaśnia Molendowska. - Gdy się wraca do domu po 18.00, to nie ma
czasu na sadownictwo czy uprawianie warzyw na dużej działce. Liczy się relaks
i trochę zieleni.

Makowe Pole w Kiełczowie ma być oddane do użytku we wrześniu. Firma ma
jeszcze do sprzedania kilka domów wolno stojących i szeregówek. Cena w dużej
mierze zależy od tego, czy chcemy być przytuleni ścianą do sąsiada czy też
nie. Za mniejszą szeregówkę trzeba zapłacić niespełna 300 tysięcy złotych w
wykończeniu deweloperskim. Dom wolno stojący może nas kosztować w najwyższej
wersji 430 tysięcy złotych. Zapłacimy jednak 30 tysięcy złotych mniej, jeśli
zrezygnujemy z drewnianych parapetów i schodów wewnętrznych, podłogowego
ogrzewania i sauny, która jest na wyposażeniu każdej willi. - Wyższym
standardem wykończenia chcemy się odróżnić od innych deweloperów - wyjaśnia
przedstawicielka Religi. - Inaczej niż większość rozliczamy się też z
klientami.

Kupujący w momencie podpisania umowy przedwstępnej wpłaca do banku 10 procent
kwoty. Inwestycję finansuje bank, a pozostałe 90 procent firma inkasuje przy
podpisaniu aktu notarialnego. To zapewnia bezpieczeństwo transakcji, a
klienci nie angażują swoich pieniędzy w trakcie budowy.

Religa ma poważne plany związane z Kiełczowem. - 4 lata temu budowaliśmy tu
szeregówki. W tym roku rozpoczniemy budowę kolejnego osiedla.
Rozreklamowaliśmy tę okolicę dotychczasowymi realizacjami i chcemy tu nadal
inwestować - mówi Małgorzata Molendowska. Nowe przedsięwzięcie w Kiełczowie
planowane jest na przyszły rok. Gdzie? Na razie wiadomo tylko, że bliżej
Wrocławia.

c.d w następnym poście



Temat: Kupno-sprzedaż mieszkania
Witam Cię Alicjo,
zacznijmy od formy.
Nie chcę być posądzana o nakłanianie ludzików do wydawania pieniędzy na
dodatkową taksę notarialną (bo to póki co dodatkowa i do tego wrócimy), ale z
uwagi na różnicę w skutkach, zdecydowanie preferuję umowy przedwstępne w formie
aktu notarialnego.
Pisemne umowy są zawierane niezmiernie często (ot, choćby w agencjach - toż to
też pisemne), ale one mają skutek słabszy od tych w formie aktu: mają wyłącznie
skutek odszkodowawczy ale nie dają Ci żadnych roszczeń o zawarcie umowy
przyrzeczonej (czyli sprzedaży). Nie możesz się z ich mocy domagać zawarcia
umowy sprzedaży, bo takiego skutku nie mają.
Natomiast te w formie aktu notarialnego mają ten skutek (silniejszy), że w
przypadku gdyby sprzedający chciał się uchylić (wycofać) od umowy a Tobie by
się to nie podobało - możesz wnieść do sądu o zawarcie umowy przyrzeczonej i
sąd przeniesie na Ciebie własność bez sprzedającego (tak w skrócie).
Koszty
Od umowy przedwstępnej w formie aktu notariusz co do zasady ma prawo pobrać
100% taksy (+ VAT) a potem, przy przyrzeczonej (czyli sprzedaży) również 100%
(+VAT). W praktyce często widuję niższe taksy, bo zawsze można negocjować, a
przy dwóch umowach szanse na powodzenie negocjacji - spore.

Co powinno się znaleźć w takiej umowie przedwstępnej:
- określenie, kto komu i co zobowiązuje się sprzedać;
- określenie, za jaką cenę zostanie przedmiot sprzedany;
- postanowienie czy nabywca już coś zapłacił na poczet ceny a jeśli tak to
pokwitowanie tego przez sprzedającego, oraz określenie co to jest: zaliczka czy
zadatek. Aby zadatek był zadatkiem nie powinien przekraczać 20% (nie wynika to
znikąd ale tak się od wieków przyjęło). Można (jeśli tak strony uzgodnią)
wpłacić więcej ale wg mnie winno się wtedy napisać, sprzedający otrzymał przy
zawarciu tej umowy kwotę na poczet ceny kwotę X, z czego tytułem zadatku tyle a
tytułem zaliczki - tyle; Róznica pomiedzy zadatkiem a zaliczką jest taka, że w
przypadku nie dojścia do umowy [psprzedazy (i nie żądania jej zawarcia przed
sądem) zaliczka zawsze podlega zwrotowi a przy zadatku należy zbadać z przyczyn
leżących po której stronie do zawarcia nie doszło: jeśli po stronie nabywcy to
traci on wpłacony zadatek, a jeśli sprzedającego - to zwraca podwójny;
- postanowienie, do kiedy zostanie zapłacona reszta ceny. Najczęściej zdarza
się, że przed zawarciem umowy przyrzeczonej (czyli sprzedaży), a to zawarcie
umowy ma miejsce w chwili kiedy umowę sprzedaży podpisuje (już po podpisaniu
przez strony) notariusz. Strony mogą się umówić, że reszta ceny do jakiegoś
terminu już po podpisaniu umowy sprzedaży ale wg mnie w takim przypadku winno
się w umowie przedwstępnej znaleźć zobowiązanie nabywcy do tego, iż w umowie
sprzedaży podda się egzekucji z art. 777 Kpc co do zapłacenia w terminie reszty
ceny (to uproszczona procedura dochodzenia zapłacenia należności);
- jesli płatność z kredytu - na miejscu sprzedajacego chciałabym okazania przy
umowie sprzedaży umowy kredytowej, z której wynikać będzie, że taki kredyt w
takiej kwocie i na taki cel został udzielony;
- określenie, do kiedy nastąpi wydanie lokalu. Co do możliwości sytuacja
podobna jak przy płatności ceny: albo przed umową przyrzeczoną albo po umowie
(to się zdarza) i również w tym drugim przypadku zobowiązanie sprzedającego, że
co do wydania w umowie sprzedaży podda sie egzkeucji w trybie art. 777 Kpc.;
- postanowienie, do kiedy zostanie zawarta umowa sprzedaży. Od niedawna prawo
nie wymaga już bewzględnie (jak poprzednio) wskazywania terminu, niemniej ja
uważam - ale to mój pogląd - że nowe przepisy w tym zakresie nie są zbyt
precyzyjne i aby uniknąć niedorozumień termin ten warto od razu ustalić w
umowie przedwstępnej;
- stwierdzenie kto ponosi koszty tej umowy (czyli przedwstępnej) a kto koszty
umowy sprzedaży. Tu decydują ustalenia stron. Co do umowy sprzedaży to
zwyczajowo koszty ponoszą nabywcy (choć strony mogą się umówić inaczej), a przy
umowie przedwstępnej aż taki mocny zwyczaj się nie utrwalił, bo często bywa
tak, że obie strony mają interes w jej zawarciu (i są gotowe ponieśc te
dodatkowe koszty);
- określenie, jakie dokumenty i która strona ma przedłożyć do umowy sprzedaży.
Jeśli nabywca nie korzysta z kredytu to w zasadzie on nie przedkłada żadnych
dokumentów, natomiast sprzedający jest zobowiązany do zgromadzenia szeregu
nieraz dokumentów, przy czym wśród nich - uczulam - winno sie znaleźć
zaświadczenie stwierdzające, że NIKT w lokalu nie jest zameldowany (NIKT, a
nie: sprzedający się wymeldował - to istotna różnica);
- określenie co zostanie uznane przez strony za uchylenie się od zawarcia
umowy, np. nie przedłożenie przez sprzedającego takiego czy takiego dokumentu
(czy wprost: któregokolwiek z dokumentu z wymienionych wyżej), np.
niezapłacenie całej ceny przed umową sprzedaży, np. niewydanie lokalu przed
umowa sprzedaży, np. odmowa poddania się egzekucji w umowie sprzedaży co do
obowiązku zapłaty reszty ceny czy wydania lokalu (o ile to ma nastąpić po
sprzedaży).
Myślę, że chyba opisałam wszystko to co w umowie przedwstępnej winno się
znaleźć.
I jeszcze kilka luźnych uwag:
- przy umowie przedwstępnej może być zapłacona cała cena, może być zapłacona
jakaś jej część (z określeniem co to jest - pisałam wyżej), ale również może
być nic nie płacone. To strony decydują;
- jeśli płacisz z kredytu to pamiętaj o dostatecznym zakreśleniu płatności
całej ceny, bo banki najczęściej kredyt wypłacają PO zawarciu umowy sprzedaży i
winno być to napisane w umowie przedwstępnej;
- wydanie lokalu, jeśli tak strony postanowią, może nastąpić po umowie
sprzedaży (+ ta egzekucja - pisałam), ale twardo żądałabym wymeldowania się
wszystkich przed sprzedażą i okazania mi tego zaświadczenia, o którym
wspominałam;
- z dodatkowych dokumentów (notariusz nie musi tego żądać) kupując mieszkanie
chciałabym dostać zaświadczenie, że sprzedający nie zalegają z jakimikolwiek
opłatami z tyt. eksploatacji lokalu jak też z tyt. zaliczek na remonty oraz
wszystkie inne rachunki za telefon, kablówkę, energię, gaz, nie wiem co tam
jeszcze za okres powiedzmy ostatnich 6 miesięcy.

Mam wielką nadzieję, że niczego istotnego nie pominęłam i że napisałam to jakoś
zrozumiale dla Ciebie. Jeśli coś nie tak to sie oczywiście upomnij a ja
pozdrawiam Cię serdecznie. B.